Dziennik Gazeta Prawana logo

Najlepsze powidła śliwkowe świata od Remigiusza Rączki. Robi je tylko z takich śliwek

18 września 2025, 13:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Powidła śliwkowe według przepisu Remigiusza Rączki to śliwkowe mistrzostwo świataa
Powidła śliwkowe według przepisu Remigiusza Rączki to śliwkowe mistrzostwo świataa/Shutterstock
Najwyższy czas na przygotowywanie zapasów na zimę. Są już pyszne i słodkie śliwki węgierki. Z nich przygotujemy najpyszniejsze na świecie powidła śliwkowe. Zdaniem wielu osób, to prawdziwy hit, bez którego po prostu zimą obejść się nie można. Ceniony kucharz Remigiusz Rączka ma na powidła śliwkowe swój patent.

Jeśli tradycyjne powidła śliwkowe, to tylko ze śliwek węgierek. Znakomity i bardzo popularny kucharz ze Śląska, czyli Remigiusz Rączka twierdzi, że tylko powidła przygotowane z węgierek mają niezrównany smak. Śliwki węgierki to odmiany śliwy domowej. Owoce są niewielkie, mają podłużny kształt, ciemnogranatową skórkę i soczysty, żółty miąższ. Świetnie nadają się do suszenia i przygotowywania przetworów. Najczęściej robi się powidła ze śliwek węgierek.

Czy powidła śliwkowe są zdrowe?

Powidła śliwkowe zawierają niezbędne w zdrowej diecie polifenole, czyli silne antyoksydanty, które pomagają zapobiegać szkodliwemu działaniu wolnych rodników na nasz organizm. Chronią nas w ten sposób przed nowotworami i chorobami układu krążenia. Powidła śliwkowe są też bogate w potas oraz magnes, które stabilizują funkcje układu nerwowego, regulują pracę nerek i ciśnienie krwi. W zależności od tego, jak długo powidła gotujemy, mogą one dostarczyć organizmowi trochę witamin z grupy B i witaminę C.

Sposób Remigiusza Rączki na powidła śliwkowe

Znakomity kucharz Remigiusz Rączka podkreśla, że najlepsze na powidła są śliwki węgierki. Idealnie się rozpadają i mają intensywny smak. A co najważniejsze, śliwki węgierki mają taką skórkę, która daje cały smak powidłom - ma intensywny kolor i jest dość gruba. Zaleca śliwki smażyć bez przykrycia, wtedy odparuje sok, a powidła zgęstnieją.

Czy Remigiusz Rączka dodaje cukier do powideł?

Jak twierdzi Remigiusz Rączka, do powideł wcale nie trzeba dodawać cukru. Podczas obróbki termicznej owoców kondensuje się zawarty w nich cukier i nie trzeba dodatkowo dosładzać powideł. Jeśli jednak ktoś bardzo lubi słodkie przetwory, można dodać trochę cukru, ale to dopiero pod koniec smażenia powideł. Jak tłumaczy Remigiusz Rączka, jeśli dodamy cukier na początku smażenia powideł, wtedy śliwki się skarmelizują i powidła nie będą aksamitne.

Przepis na powidła śliwkowe Remigiusza Rączki

Składniki

  • 1 kg śliwek węgierek
  • 100 gramów cukru
  • łyżeczka cynamonu

Przygotowanie

Śliwki myjemy, usuwamy pestki. Wrzucamy je do garnka o grubym dnie. Smażymy śliwki przez minimum 2 godziny na wolnym ogniu bez przykrycia. Mieszamy od czasu do czasu, uważając, żeby się nie przypaliły. Po dwóch godzinach dodajemy cynamon i cukier, jeśli lubimy powidła słodkie i smak cynamonu. Gorące powidła przelewamy do wyparzonych słoików, zakręcamy i odwracamy je do góry dnem. Takie powidła nie wymagają dodatkowej pasteryzacji. Ale jeśli chcemy mieć pewność, możemy je zapasteryzować.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj