Rosół to klasyka gatunku. Zupa, która króluje podczas niedzielnego obiadu. Ten najlepszy powstaje na bazie mięsa drobiowego i wołowego, ale nie wolno gotować go na podrobach. W garnku z rosołem znajdziemy też takie warzywa jak marchewkę, pietruszkę, opaloną cebulę, pora i selera.
Niektórzy dodają także cynamon, pieprz w ziarnach a nawet lubczyk i suszone grzyby. Istnieje też szkoła gotowania rosołu, która przewiduje dodanie do niego owoc. Wyznaje ją chociażby Ewa Wachowicz.
Jaki owoc Ewa Wachowicz dodaje do rosołu?
Owocem, który dodaje restauratorka i gwiazda programu "Ewa gotuje", jest nasze rodzime jabłko. Pomysł zaczerpnięty został z Pakistanu. To właśnie w tradycyjnej kuchni tego regionu dodaje się je do tej zupy. Okazuje się, że coraz więcej gospodyń stosuje ten kulinarny trik.
Jak to zrobić? Do rosołu należy wrzucić jabłko w całości, bez obierania i wyjąć po ugotowaniu. Trzeba uważać, by się nie rozpadło. Owoc ten doda rosołowi słodyczy i sprawi, że smak mięsa również będzie wybijał się na pierwszy plan. Jabłko będzie idealnym dodatkiem do rosołu gotowanego na kurze, indyku, ale też kaczce, czy gęsi. Idealnym uzupełnieniem takiego wywaru będą także plasterki imbiru. Te z kolei dodadzą orientalnego smaku.
Marta Kawczyńska – dziennikarka Dziennik.pl. Ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim ze specjalizacją animacja kultury, jest też psychoterapeutką tańcem i ruchem (DMT). Pracowała m.in. w Gazecie Stołecznej, Super Expressie, TVP. Jest autorką książki "Alopecjanki. Historie łysych kobiet" oraz współautorką poradników "#Nastolatka". Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej oraz społecznej. W Dziennik.pl zajmuje się działem życie gwiazd, nostalgia, kultura. Prowadzi podcasty "Kawka z…" i "Dziennik Kryminalny" emitowane na kanale DGP Infor na Youtubie.