Dziennik Gazeta Prawana logo

Przysmak PRL nadal zachwyca! Zróbcie klasyczną przekąskę, czyli śledzia po japońsku

29 marca 2025, 06:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Śledź po japońsku
Śledź po japońsku/shutterstock
Śledź po japońsku to przekąska zdrowa i tania. Taki sposób podawania śledzi był niezwykle popularny za czasów PRL. Warto przypomnieć sobie przepis i przyrządzić go w domu. Jest tak smaczny, że może podamy go na Wielkanocny stół?

O tym, że śledzie są pyszne i zdrowe nie trzeba nikogo przekonywać. Można je też przyrządzić na wiele rożnych sposobów. Jeden z nich to śledź po japońsku. Dlaczego po japońsku? Jest wiele wersji historii o nazwie tej przekąski.

Dlaczego śledź po japońsku tak się nazywa?

Podobno w 1904 r. podczas wojny rosyjsko-japońskiej mieszkańcy Galicji byli pod wrażeniem waleczności Japończyków. Postanowili więc na ich cześć nazwać przekąskę ze śledzia, gdy usłyszeli o ich zwycięstwie na pod Cuszimą. Przepis miał wymyślić kucharz z krakowskiej Jamy Michalika. W książce "Oszczędna kuchnia" Heleny Pedenkowskiej z 1922 roku jest przepis na śledzia po japońsku. Autorka polecała podawać płaty śledzia z sosem ogórkiem i cebulką. Taki sposób podawania śledzia zrobił furorę w PRL. Danie wzbogacono o inne dodatki.

Przepis na śledzia po japońsku, kultową przekąskę PRL

Składniki

  • 2 wymoczone filety śledziowe - najlepiej matiasy
  • 2 jajka ugotowane na twardo
  • dwie kopiaste łyżki majonezu
  • łyżkę tłustej śmietany
  • 2 średnie ogórki kiszone lub konserwowe - co kto lubi; można wziąć takie i takie
  • pół szklanki groszku konserwowego
  • sól, pieprz
  • pół posiekanej słodkiej cebuli
  • łyżka musztardy
  • łyżeczka cukru

Przygotowanie

Ogórki i cebulę siekamy. Wrzucamy do miski z groszkiem konserwowym. Do warzyw dodajemy majonez, śmietanę, musztardę i przyprawy. Mieszamy. Każdy filet śledziowy kroimy wzdłuż na pół. Kroimy jajka na połówki. Połówki jajka owijamy paskiem śledzia i układamy na kopczyku sałatki. Dekorujemy według uznania - można np. kleksem śmietany lub majonezu. Odstawiamy na godzinę do lodówki, żeby danie się "przegryzło". Świetnie smakuje ze świeżym chlebem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tematy: PRLśledź
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj