Rosół jest pyszny, pożywny i świetnie sprawdza się w chłodne dni. Rozgrzewa, a przy infekcji może wzmocnić. Choć na pozór jego przygotowanie wydaje się proste, łatwo można zepsuć jego smak. Wystarczy choćby dodać za dużo marchewki, by był zbyt słodki i mdły.

Reklama

Klucz do sukcesu to odpowiednie proporcje warzyw, dobrej jakości mięso (najlepiej 2-3 rodzaje) oraz przyprawy. Z reguły polecane są ziele angielskie i liście laurowe. Wielu kucharzy twierdzi jednak, że wystarczy tylko sól i pieprz, bo wtedy rosół ma najbardziej harmonijny smak.

Tych błędów podczas gotowania rosołu nie popełniaj

Niestety, często zależy nam na tak wspaniałym smaku rosołu, że "przedobrzamy". Do gotującego się rosołu dodajemy popularną tzw. "jarzynkę". Wystarczy przeczytać skład tego rodzaju produktów, by zobaczyć sztuczne barwniki i wzmacniacze smaku, konserwanty oraz glutaminian sodu, który może być wręcz szkodliwy dla zdrowia.Takie przyprawy powodują, że smak rosołu jest zbyt intensywny, zdecydowanie za mało subtelny. Kolejny błąd to dodawanie zieleniny w nieodpowiednim momencie. Rosół z drobno pokrojonym koperkiem czy natką to świetny pomysł, ale zieleniną posypmy go dopiero na talerzu. Gdy zioła zbyt długo przebywają w gorącym rosole, zaczynają wyglądać nieapetycznie, tracą też smak. Warto też pamiętać, by posolić zupę najlepiej na 10 minut przed końcem gotowania, gdy mięso jest już miękkie.

Trik z pokrywką na idealny rosół

Rosół gotujemy po swojemu i mamy patenty, często przekazywane jeszcze przez rodziców czy dziadków. Wybieramy różne rodzaje mięsa, stosujemy inne warzywa, czasami dokładamy cebulę, a czasami listki kapusty. To wszystko istotne detale, podobnie jak operowanie pokrywką. Kucharze trzymają rosół pod lekko uchyloną pokrywką aż do momentu jego zagotowania. Gdy zaczyna bulgotać, pokrywka jest zbędna. Ogień pod garnkiem powinien być minimalny. Dlaczego? Inaczej wywar będzie mętny i nieapetyczny.