Kiedyś ciastka z maszynki pieczono nawet kilka tygodni przed Bożym Narodzeniem. Kiedy przechowuje się je w szczelnie zamykanych pojemnikach, długo są chrupkie. Wciąż jednak można zabrać się za ich przygotowanie, bo wiele osób uważa, że jednak świeże są najlepsze. Nie przepadasz za piernikami? Kruche, maślane ciasteczka z maszynki to świetna świąteczna alternatywa i dobra okazja do wspólnego pieczenia. Dzieci na pewno będą zadowolone.

Reklama

Retro smak

Święta Bożego Narodzenie przywołują wspomnienia, także te kulinarne. Często mamy ochotę wrócić do smaków potraw, które przygotowywali nasi bliscy. Ciastka z maszynki to właśnie taki przepis retro. Wielu z nas pamięta je z dzieciństwa. Wcale nie jest trudno odtworzyć ich smak. Oprócz przepisu potrzebna będzie specjalna nakładka do maszynki do mięsa. Nie ma jednak problemu, by ją kupić i nie jest to też drogi sprzęt.

Kruche i pyszne

To, co nas tak zachwyca w smaku ciastek z maszynki, to niezwykła kruchość. Jest ona możliwa dzięki składnikowi, który rzadko stosujemy do współczesnych wypieków. To smalec. Jednak gdy chcemy odtworzyć smak z dzieciństwa, lepiej tej receptury nie zmieniać. Oprócz smalcu potrzebne też będzie masło i śmietana, więc mało dietetycznie. Przepis, który proponujemy, pochodzi z książki "Praktyczna kuchnia". Została wydana w 1959 roku przez Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne. Przepis wciąż się sprawdza. Ciastka są pyszne, niezwykle kruche i cudownie maślane. Można je także przygotować w wersji kakaowej.

Przepis na ciastka z maszynki

Reklama

1 kg mąki

150 g masła

150 g smalcu

300 g cukru

150 g śmietany

2 jajka

pół torebki proszku do pieczenia

sól

Do przesianej mąki dodaj masło, smalec, cukier i wszystko razem siekaj nożem. Następnie dodaj śmietanę, jajka i rozpuszczony w łyżce wody proszek do pieczenia. Szybko zagnieć ciasto. Odstaw je na godzinę do chłodnego miejsca, aby odpoczęło i stężało. Formuj ciastka za pomocą maszynki, układaj na blachy, pozostawiając odstępy miedzy ciastkami, ponieważ w czasie pieczenia wyrastają. Piecz w dość gorącym piekarniku, aż zarumienią się na jasnozłoty kolor.