Dziennik Gazeta Prawana logo

Rury poznańskie: Przysmak z Wielkopolski z niesamowitą historią [PRZEPIS]

19 listopada 2023, 10:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rury poznańskie, przysmak regionalny, ciasto
Rury poznańskie, czyli tajemniczy przysmak z Wielkopolski z niesamowitą historią/Shutterstock
Rury poznańskie to jeden z najbardziej tajemniczych regionalnych przysmaków z Wielkopolski. Ich prawdziwy przepis jest pilnie strzeżoną tajemnicą, niewiele wiadomo o pierwszych wypiekach, a tradycyjny sposób ich pieczenia był niebywały. 

Rury poznańskie: Wielkopolski przysmak w kształcie dachówki

Rury poznańskie to wygięte w łuk wypieki kuchni wielkopolskiej przygotowane z kruchego lub piernikowego ciasta. Są słodkie, prostokątne i mają często zdobione krawędzie, najczęściej ząbkowane. Ich znakiem rozpoznawczym jest bardzo charakterystyczny kształt, któremu zawdzięczają swoją nazwę. Ciasto tych regionalnych przysmaków bazuje na miodzie spadziowym, karmelu i skrobi, nie zawiera jajek, tłuszczu ani mleka. 

Rury poznańskie sprzedawane były początkowo przez zakonnice. Choć ich tradycja łączy się z obchodami Bożego Ciała to można je spotkać także w okresie Bożego Narodzenia i Wszystkich Świętych. Rury poznańskie pojawiają się na straganach podczas parafialnych odpustów i w pobliżu cmentarzy. Zgodnie z tradycją powinny być sprzedawane z wiklinowego kosza wyścielonego białym obrusem i podawane przez papierową serwetkę. 

Skąd się wzięły rury poznańskie?

Rury poznańskie nazywane też "trąbami" lub "dachówkami" były wypiekane już w dwudziestoleciu międzywojennym, we wsiach na terenie Wielkopolski. Legenda głosi, że podczas procesji związanej z uroczystościami Bożego Ciała z dachu jednego z domów, pod który przechodzili wierni spadły dachówki. Nie wiadomo co było tego przyczyną, ale pewne jest, że nikt z tego powodu nie ucierpiał. Uznano to za znak boskiej opatrzności. 

Dla upamiętnia tego wydarzenia siostry zakonne postanowiły w okresie Bożego Ciała wypiekać specjalne piernikowe, kruche ciasta, nawiązujące kształtem do trąb, których dźwięki miały doprowadzić do wypadku. Problem w tym, że kruche ciastka w kształcie trąb łamały się podczas transportu, więc zakonnice zmodyfikowały kształt wypieków, które od tamtej pory przypominają dachówki.

Rury poznańskie: Sekretne składniki i wielkopolska gospodarność

Z rurami poznańskimi wiążą się nie tylko legendy, ale także sporo sekretów i niebywały pomysł na ich pieczenie, który w sposób oczywisty kojarzy się z osławioną wielkopolską gospodarnością. 

Historia powstania poznańskich rur jest niezwykle ciekawa. Ciasto pojawiło się w czasach, w których w wielkopolskich domach królowały żeliwne kozy. Prowadząca od tego pieca do komina rura była zawsze gorące i to właśnie na niej wypiekano ten poznański przysmak. Nakładano na nią ciasto, owijając ją nim, po to, żeby po upieczeniu ciastka wyglądały jak dachówka. To z kolei było to związane ze starą legendą mówiącą, że podczas miejskiej procesji z dachów zaczęły spadać dachówki. By upamiętnić to wydarzenie zaczęto piec ciastka w takim właśnie kształcie, a rura kozy znakomicie się do tego nadawała. Ponoć prawdziwy przepis na poznańskie rury jest przekazywany z dziada pradziada i zna go tylko kilka osób. Krążą miejskie legendy mówiące także o tym, że te prawdziwe rury poznańskie mają kilka sekretnych składników, które są do dziś utrzymywane w tajemnicy – tłumaczy Juliusz Podolski, poznański krytyk kulinarny, znawca polskiej kuchni regionalnej.

Prosty przepis na rury poznańskie: Wystarczy kilka składników

Do przygotowania tradycyjnych rur poznańskich potrzebujemy tylko kilku składników. 

Składniki:

  • 300 g mąki
  • 30 g cukru
  • 100 g miodu
  • 10 g amoniaku spożywczego
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • 80 ml wody
  • 1 żółtko

Przygotowanie

W rondelku rozpuszczamy miód, dodajemy cukier, cukier wanilinowy i czekamy aż całość się skarmelizuje. Z pozostałych składników zagniatamy ciasto, do którego dodajemy przestudzony karmel. Całość mieszamy, a potem zagniatamy. Ciasto odstawiamy na pół godziny. Następnie rozwałkowujemy je i wycinamy z niego prostokąty o wielkości 10-15 cm, które smarujemy żółtkiem i pieczemy w temperaturze 180 stopni Celsjusza przez 8-10 min. Po upieczeniu, jeszcze ciepłe ciasteczka kładziemy na wałku do ciasta, żeby stygnąc nabrały charakterystycznego kształtu przypominającego rurę na której były pierwotnie pieczone.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj