Dziennik Gazeta Prawana logo
Wielu z nas nie wyobraża sobie lata bez smaku pomidorów. Jemy je na surowo, poddajemy obróbce termicznej oraz przygotowujemy z nich przetwory. Czy ich jedzenie może być szkodliwe? Okazuje się, że niebezpieczne dla naszego zdrowia mogą być niedojrzałe pomidory, które zawierają dużo niebezpiecznego związku o nazwie tomatyna.

Niedojrzałe pomidory i toksyczna tomatyna

Pomidory są jednymi z najpopularniejszych warzyw w naszym kraju. Możemy zjadać je na surowo jako samodzielną przekąskę lub dodatek do kanapek i sałatek. Chętnie też poddajemy je obróbce termicznej i przygotowujemy z nich pyszne zupy czy sosy. Natomiast chcąc zachować ich smak przez cały rok, przygotowujemy przetwory w postaci soków i przecierów.

Pomidory bogate są w cenne witaminy i minerały, a do tego mają niską zawartość tłuszczów i posiadają niewiele kalorii. Warto jednak wiedzieć, że dostarczą nam tym więcej cennych składników odżywczych, im bardziej będą dojrzałe. Niedojrzałe pomidory zawierają natomiast więcej organicznego związku chemicznego – tomatyny, która jest toksycznym glikoalkaloidem. 

Tomatyna ma działanie toksyczne. Jest wytwarzana, aby roślina mogła obronić się przed wirusami, bakteriami, grzybami czy owadami. Tomatyna z jednej strony w przypadku jej spożycia w nadmiarze prowadzi do zatrucia. Z drugiej jednak – wykazuje działanie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze. 

Zbyt dużo tomatyny, czyli kiedy jedzenie pomidorów może być niezdrowe?

Najwięcej tomatyny zawierają liście pomidorów. Jej stężenie wynosi w nich ok. 2000 mg/kg. Niedojrzałe owoce zawierają jej z kolei ok. 500 mg/kg, podczas gdy w tych dojrzałych stężenie nie przekracza 5 mg/kg. Ilość tomatyny w owocach pomidorów zmniejsza się więc wraz z ich wzrostem i dojrzewaniem. 

Jak podaje portal dietetycy.org.pl przeprowadzono badania na zwierzętach, które wykazały, że w ich przypadku śmiertelna dawka tomatyny wynosiła 1g/kg masy ciała. Inne źródła z kolei podają, że w przypadku człowieka zjedzenie powyżej 6 kg zielonych pomidorów może być równoznaczne z osiągnięciem toksycznej dawki tomatyny w organizmie. Warto jednak pamiętać o tym, że określenie "toksyczne" nie zawsze jest jednoznaczne ze stwierdzeniem "śmiertelne". 

Zjedzenie zbyt dużej ilości niedojrzałych pomidorów może jednak prowadzić do zaburzeń ze strony układu pokarmowego i neurologicznego oraz do ogólnego osłabienia organizmu. Mogą wówczas wystąpić bóle brzucha, biegunka, wymioty, skurcze mięśni, osłabienie, senność i dezorientacja. 

Jednak nawet niewielkie ilości tomatyny mogą okazać się szkodliwe dla osób cierpiących na choroby przewlekłe, w tym przede wszystkim na nadciśnienie tętnicze, choroby serca, dnę moczanową czy reumatoidalne zapalenie stawów. Poza tym nie powinny po nie sięgać kobiety w ciąży i karmiące piersią oraz dzieci poniżej 10. roku życia. 

Niedojrzałe pomidory: W jaki sposób można je spożywać?

Niedojrzałe pomidory – w porównaniu z tymi dojrzałymi – są twardsze, mniej soczyste i mają bardziej zwartą strukturę. Są w smaku cierpkie i kwaśne. Istnieje jednak wiele przepisów wykorzystujących te właśnie pomidory. W większości z nich najpierw jednak są one poddawane obróbce termicznej, marynowaniu lub kiszeniu. W efekcie tych procesów zawarta w nich tomatyna traci właściwości toksyczne. 

Najpopularniejsze danie wykorzystujące zielone pomidory to sałatka do słoików, której smakiem można cieszyć się nawet w środku zimy. Znane są też inne przetwory, w których niedojrzałe warzywa marynuje się lub kisi, a nawet przygotowuje z nich konfitury. Popularne są też smażone zielone pomidory. W tym celu najpierw kroi się je w plastry, przyprawia solą i pieprzem, obtacza w mące i jajku, a następnie w mączce kukurydzianej lub bułce tartej. Tak przygotowane smaży się na rozgrzanym tłuszczu podobnie jak kotlety schabowe. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Joanna Kamińska
Joanna Kamińska
<p>Z wykształcenia – archiwistka. Dotychczas współpracowała z portalami o tematyce podróżniczej, zdrowotnej i parentingowej. W Dziennik.pl od października 2023 roku. Zajmuje się głównie tematami związanymi z psychologią, kuchnią i astrologią. Prywatnie miłośniczka kryminałów i górskich wędrówek.</p>
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTych pomidorów nie jedz. Mogą być niebezpieczne dla zdrowia »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj