Przesąd, że nie powinno gotować się rosołu podczas burzy, istnieje od lat. Powtarzają go zarówno nasze babcie, mamy, jak i niektórzy mistrzowie kuchni. Mimo, że większość przemawiających za tym teorii została obalona, naukowcy wciąż próbują badać to zjawisko.

Reklama

Co może wpływać na smak i konsystencję rosołu gotowanego podczas burzy? Okazuje się, że niekoniecznie musi to być deszcz, pioruny i grzmoty.

Czy rosół można gotować podczas burzy?

Rosół może nie wyjść w trakcie burzy, bo wówczas spada ciśnienie atmosferyczne. Woda w garnku wrze w niższej temperaturze, co powoduje, że zupa nie jest dogotowana tak, jak powinna i dlatego szybko się zakwasza. Nauka jednak tego nie potwierdza. Dlaczego? Bo ciśnienie musiałoby spaść do wartości, jaka występuje w wysokich górach.

Wpływ na to, że rosół w trakcie burzy nie gotuje się tak jak trzeba, mogą mieć szybciej rozmnażające się bakterie. Zazwyczaj zanim rozpęta się to zjawisko atmosferyczne, powietrze jest gorące i wilgotne. To może spowodować, że bakterie w rosole rozwiną się szybciej i doprowadzą do tego, że skwaśnieje. Ta teoria potwierdza, więc, że to nie sama burza, ale temperatura powietrza może mieć wpływ na to, co się stanie z zupą.

Co zrobić, by rosół gotowany przed burzą nie skisł?

Poza tym rosół może skwaśnieć, jeśli nie zostanie w odpowiednim momencie wstawiony do lodówki. Pozostawienie garnka z królem zup w temperaturze pokojowej podczas burzy, spowoduje, że się zepsuje. Dlatego też warto jak najszybciej go ostudzić i wstawić do lodówki.

Mistrzowie kuchni zalecają, by z ugotowanego rosołu wyjąć mięso i warzywa a w garnku zostawić sam bulion. Pozostałe składniki warto włożyć do oddzielnych misek i również schłodzić w lodówce. Pamiętać należy, by rosołu, który skwaśniał, nie jeść. Głównie ze względów zdrowotnych.