Stefanka to ciasto, które składa się z cienkich warstw poprzekładanych kremem. Nie da się ukryć, że żeby zrobić stefankę, trzeba się napracować i napiec. Jest jednak sposób na to, by cieszyć się pyszną stefanką i uniknąć robienia ciasta oraz pieczenia.
Skąd się wzięła stefanka?
To ciasto gości na polskich stołach od wielu lat. Klasycznie to miodownik - miodowe ciasto kilkukrotnie przekładanym warstwą kremu. To przepis charakterystyczny szczególnie dla krajów wschodniosłowiańskich. W wielu opisach podaje się przede wszystkim rosyjskie pochodzenie tego przysmaku. Legenda mówi, że receptura powstała na dworze Elżbiety Aleksiejewny, żony cara Aleksandra I. Ciastem podobnym do stefanki zajadają się Czesi. Tam nazywa się Marlenka. Historia tego ciasta zaczyna się w Pradze w 1704 roku, kiedy Georgius Deodatus Damascenus (Ormianin) założył na terenie Pragi pierwszą czeską kawiarnię. Modna Marlenka zrobiła się jednak dopiero na początku XX wieku.
Stefanka bez piecznie - przepis na szybkie i pyszne ciasto
Składniki
- 500 g twarogu mielonego półtłustego,
- 150 g miodu
- 125 g masła
- 300 g herbatników typu petit beurre
- 2 łyżki wiórków kokosowych
- tabliczka mlecznej czekolady
Przygotowanie
Ser ucieramy z miodem i masłem na puszystą masę. Możemy to zrobić za pomocą miksera. Bierzemy formę z wysokim brzegiem, np. naczynie żaroodporne. Na dno wykładamy warstwę herbatników, smarujemy ją kremem serowym. Na krem kładziemy herbatniki - czynność powtarzamy aż do wyczerpania składników. Czekoladę łamiemy na kawałki, wkładamy do miseczki, a miseczkę - do ciepłej wody. Rozpuszczamy czekoladę. Rozpuszczoną czekoladą polewamy herbatniki, na wierzch sypiemy wiórki kokosowe. Ciasto wkładamy na kilka godzin do lodówki Smacznego!
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
