Sałatka Bartuś to przepyszna wariacja na temat sałatki jarzynowej. Dodaje się do niej m.in. szynkę, dzięki czemu jest daniem sama w sobie. Dodaje się też do tej sałatki dużo jajek, a jajka przecież podczas Wielkanocy królują na stole niepodzielnie.

Sałatka Bartuś - skąd ta nazwa?

Dlaczego na tę sałatkę mówi się Bartuś? Być może ktoś przepisał do swojego zeszytu z recepturami na pyszności tę sałatkę pod imieniem Bartuś, bo właśnie jakiś Bartuś podał ten przepis? Sałatka jest delikatnie pikantna, otulona kremowym sosem. Można ją zajadać po prostu z kawałkiem świeżego chleba. Pięknie podana, w fantazyjnej misie lub np. w miseczkach w kształcie jajek, będzie się świetnie prezentować na świątecznym stole. Będzie też ogromną konkurencją dla klasycznej sałatki jarzynowej. W kuchni nie ma miejsca na nudę! Zróbmy więc coś nowego.

Reklama

Przepis na sałatkę Bartuś

Składniki

  • 1 kg ziemniaków
  • 500 g marchewek
  • 10 jajek
  • 1 kg szynki wędzonej
  • 200 g groszku konserwowego
  • 1 jabłko
  • 200 g majonezu
  • łyżka ostrej musztardy
  • 2 łyżki tłustej, gęstej śmietany
  • łyżeczka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka soli
  • ½ łyżeczki czarnego pieprzu
  • sól do gotowania

Przygotowanie

Ziemniaki i marchew myjemy i gotujemy - w skórce. Gdy są miękkie odstawiamy do ostudzenia, potem ściągamy skórkę i kroimy ziemniaki i marchew w kostkę. Gotujemy też jajka na twardo. Po wystygnięciu kroimy jajka w kostkę. Odsączamy groszek. Kroimy w kostkę szynkę. W misce mieszamy wszystkie składniki sałatki. Robimy sos z majonezu i musztardy, śmietany, soku z cytryny i przypraw - wszystko ucieramy na gładki krem. Wrzucamy sos do miski z sałatką i dokładnie mieszamy. Doprawiamy jeszcze do smaku i wstawiamy do lodówki na min. 3 godziny, żeby smaki się przegryzły. Sałatka Bartuś gotowa. Smacznego!