Fioletowe ziemniaki. Dlaczego warto wrzucić je na talerz?
Fioletowe ziemniaki (odmiana Vitelotte) choć wyglądają jak egzotyczne trufle, mają historię godną polskiej korony i skład, który zawstydzi niejeden suplement diety.
Legenda głosi, że ziemniaki do Polski sprowadził sam król Jan III Sobieski. Po zwycięstwie pod Wiedniem w 1683 roku przywiózł je jako prezent dla ukochanej Marysieńki. Początkowo miały tylko zdobić ogrody swoimi kwiatami, ale szybko okazało się, że to, co pod ziemią, jest znacznie ciekawsze.
Dziś odmiana Vitelotte, zwana też chińską truflą, jest dostępna dla każdego. Za około 5-6 zł za kilogram możesz poczuć się jak na królewskiej uczcie.
Twój organizm je pokocha - moc antocyjanów
To nie jest zwykłe warzywo – to fioletowa bomba zdrowia. Swój unikalny kolor zawdzięczają antocyjanom. To te same silne antyoksydanty, które znajdziesz w jagodach czy borówkach. Przeciwutleniacze walczą z wolnymi rodnikami i opóźniają starzenie komórek. Wysoka zawartość ptasu i magnezu pomaga regulować ciśnienie krwi i uelastycznia naczynia. Wspierają koncentrację, pamięć i koją układ nerwowy. Pomagają w detoksykacji i metabolizmie tłuszczów.
Ważne
Fioletowe ziemniaki mają niższy indeks glikemiczny (IG ok. 77) niż ich klasyczni kuzyni (IG ok. 93), ale wciąż wymagają umiaru, zwłaszcza przy cukrzycy typu 2.
Jak to smakuje i z czym to jeść?
Fioletowe bulwy mają intrygujący, orzechowo-kasztanowy posmak i zwartą konsystencję. Nie rozpadają się tak łatwo, więc są idealne do zadań specjalnych w kuchni. Są twardsze niż zwykłe pyry – daj im 25-30 minut we wrzątku. Piec warto w 180°C potrzebują około 30-40 minut.
Z czym łączyć? Genialnie smakują z kozim serem, orzechami, oliwą lub w formie widowiskowego purée. Frytki z fioletowych ziemniaków z dipem śmietanowym? To jest absolutny hit, który zrobi furorę na każdej domówce.
Źródło: terazgotuje.pl, dietetycy.org.pl