Dziennik Gazeta Prawana logo

Mają potas, magnez i obniżają ciśnienie. Zachwycał się nimi sam król Jan III Sobieski

25 lutego 2026, 13:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
fioletowe ziemniaki
Mają potas, magnez i obniżają ciśnienie. Zachwycał się nimi sam król Jan III Sobieski/shutterstock
Myślisz, że o ziemniakach wiesz już wszystko? Choć wyglądają jak egzotyczny rarytas dla elit, odmiana Vitelotte to tak naprawdę historyczny skarb, który do Polski sprowadził sam król Jan III Sobieski. Dziś te "fioletowe bomby zdrowia" kupisz w każdym dyskoncie za grosze. Dowiedz się, dlaczego ich niezwykły kolor to Twoja najlepsza polisa na wysokie ciśnienie, sprawny mózg i młodą cerę.

Fioletowe ziemniaki. Dlaczego warto wrzucić je na talerz?

Fioletowe ziemniaki (odmiana Vitelotte) choć wyglądają jak egzotyczne trufle, mają historię godną polskiej korony i skład, który zawstydzi niejeden suplement diety.

Legenda głosi, że ziemniaki do Polski sprowadził sam król Jan III Sobieski. Po zwycięstwie pod Wiedniem w 1683 roku przywiózł je jako prezent dla ukochanej Marysieńki. Początkowo miały tylko zdobić ogrody swoimi kwiatami, ale szybko okazało się, że to, co pod ziemią, jest znacznie ciekawsze.

Dziś odmiana Vitelotte, zwana też chińską truflą, jest dostępna dla każdego. Za około 5-6 zł za kilogram możesz poczuć się jak na królewskiej uczcie.

Twój organizm je pokocha - moc antocyjanów

To nie jest zwykłe warzywo – to fioletowa bomba zdrowia. Swój unikalny kolor zawdzięczają antocyjanom. To te same silne antyoksydanty, które znajdziesz w jagodach czy borówkach. Przeciwutleniacze walczą z wolnymi rodnikami i opóźniają starzenie komórek. Wysoka zawartość ptasu i magnezu pomaga regulować ciśnienie krwi i uelastycznia naczynia. Wspierają koncentrację, pamięć i koją układ nerwowy. Pomagają w detoksykacji i metabolizmie tłuszczów.

Ważne

Fioletowe ziemniaki mają niższy indeks glikemiczny (IG ok. 77) niż ich klasyczni kuzyni (IG ok. 93), ale wciąż wymagają umiaru, zwłaszcza przy cukrzycy typu 2.

Jak to smakuje i z czym to jeść?

Fioletowe bulwy mają intrygujący, orzechowo-kasztanowy posmak i zwartą konsystencję. Nie rozpadają się tak łatwo, więc są idealne do zadań specjalnych w kuchni. Są twardsze niż zwykłe pyry – daj im 25-30 minut we wrzątku. Piec warto w 180°C potrzebują około 30-40 minut.

Z czym łączyć? Genialnie smakują z kozim serem, orzechami, oliwą lub w formie widowiskowego purée. Frytki z fioletowych ziemniaków z dipem śmietanowym? To jest absolutny hit, który zrobi furorę na każdej domówce.

Źródło: terazgotuje.pl, dietetycy.org.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj