Nie wszystkie powstały w PRL-u, wiele ma znacznie dłuższą historię. Właśnie w tamtych dekadach stały się jednak codziennością w domach, stołówkach i barach mlecznych. Niektóre nadal regularnie pojawiają się na polskich stołach.
1. Kotlet mielony z ziemniakami i buraczkami
Kotlet mielony to jeden z symboli prostego domowego obiadu. Mięso mielone łączono z namoczoną bułką, cebulą, jajkiem i przyprawami, a następnie formowano kotlety i smażono je na patelni.
Najbardziej klasyczne towarzystwo stanowiły gotowane ziemniaki oraz buraczki. W stołówkach i barach mlecznych taki zestaw należał do dań, którymi można było porządnie się najeść. Dziś mielone nadal są jednym z najbardziej rozpoznawalnych smaków polskiej kuchni domowej.
2. Leniwe z masłem i cukrem
Kluski leniwe były sposobem na szybki, niedrogi i sycący obiad. Przygotowywano je przede wszystkim z twarogu, mąki i jajek. Po ugotowaniu wystarczyło polać je roztopionym masłem.
W wielu domach podawano je na słodko, z cukrem, czasem także z cynamonem albo bułką tartą podsmażoną na maśle. Dla jednych były obiadem, dla innych niemal deserem. Do dziś potrafią błyskawicznie przywołać smak dzieciństwa.
3. Placki ziemniaczane
Ziemniaki były jednym z fundamentów codziennego jadłospisu, dlatego placki ziemniaczane idealnie pasowały do oszczędnej kuchni. Do ich przygotowania wystarczały starte ziemniaki, cebula, jajko, odrobina mąki i tłuszcz do smażenia.
Największy spór dotyczył dodatków. Jedni posypywali gorące placki cukrem, inni jedli je ze śmietaną lub wytrawnym sosem. Niezależnie od wersji najważniejsze były chrupiące brzegi i miękki środek.
4. Fasolka po bretońsku
Gęsta, sycąca i łatwa do przygotowania w dużym garnku. Fasolka po bretońsku doskonale sprawdzała się jako obiad na więcej niż jeden dzień. Fasolę łączono z pomidorami lub koncentratem pomidorowym, cebulą oraz, jeśli była dostępna, kiełbasą albo boczkiem.
To potrawa, która szczególnie dobrze smakowała po ponownym podgrzaniu. Podawana z kromką chleba mogła zastąpić cały obiad i do dziś pozostaje klasykiem wielu polskich domów.
5. Makaron z twarogiem
Dzisiaj może wydawać się zaskakująco prosty, ale właśnie prostota była jego największą zaletą. Ugotowany makaron łączono z pokruszonym białym serem i dodatkami, które akurat znajdowały się w kuchni.
Popularna była wersja na słodko, z cukrem, ale makaron z twarogiem jadano również na słono. To przykład dania, które można było przygotować szybko i bez długiej listy składników.
6. Wątróbka z cebulką
Podroby zajmowały w dawnej kuchni znacznie ważniejsze miejsce niż obecnie. Wątróbka smażona z dużą ilością cebuli była niedrogim i konkretnym obiadem.
Najlepiej smakowała świeżo zdjęta z patelni, podana z ziemniakami. Jedni ją uwielbiali, inni omijali szerokim łukiem, ale trudno stworzyć zestawienie smaków kojarzonych z PRL-em bez tego dania.
7. Galareta z nóżek
Mięsna galareta była stałym elementem wielu rodzinnych uroczystości i świątecznych stołów. Przygotowanie wymagało czasu, ponieważ mięso trzeba było długo gotować, a następnie rozdrobnić i zalać wywarem.
Po zastygnięciu galaretę podawano najczęściej z octem albo sokiem z cytryny. Dziś pojawia się na stołach rzadziej, ale dla wielu osób pozostaje jednym z najbardziej charakterystycznych smaków minionych dekad.
8. Blok czekoladowy
Na koniec coś słodkiego. Blok czekoladowy był domową odpowiedzią na niedobór słodyczy i czekolady. Przygotowywano go m.in. z mleka w proszku, kakao, cukru i tłuszczu, a do środka trafiały pokruszone herbatniki, wafle czy bakalie.
Po schłodzeniu powstawał ciężki, bardzo słodki deser, którego niewielki kawałek potrafił zaspokoić apetyt na słodycze. Dla wielu osób właśnie blok czekoladowy jest jednym z najbardziej nostalgicznych przysmaków kojarzonych z PRL-em.
