Nie istnieje oczywiście jedna zamknięta lista „obiadów PRL”. W polskich domach jadano różnie w zależności od regionu, zasobności portfela, dostępności produktów i rodzinnych zwyczajów. Są jednak potrawy, które wyjątkowo mocno kojarzą się z codzienną kuchnią tamtych dekad.
Była to kuchnia oszczędna i praktyczna. Ziemniaki, mąka, kasze, kapusta, nabiał i sezonowe warzywa pozwalały przygotować obiad dla całej rodziny. Mięso nie zawsze pojawiało się codziennie, dlatego gospodynie świetnie radziły sobie z daniami jarskimi.
Poniższa piątka to nie muzealna rekonstrukcja jadłospisu, lecz przepisy inspirowane daniami dobrze znanymi z polskich stołów w okresie PRL. Wiele z nich bez problemu można ugotować także dzisiaj.
1. Ziemniaki, jajko sadzone i mizeria. Obiad prostszy chyba nie istnieje
Trzy składniki tworzą zestaw, który do dziś ma wiernych fanów. Gorące ziemniaki posypane koperkiem, jajko z lekko płynnym żółtkiem i zimna mizeria to przykład kuchni, w której prostota naprawdę działa.
Lista zakupów:
- 1 kg ziemniaków,
- 4 jajka,
- 2 ogórki szklarniowe lub kilka gruntowych,
- 150-200 g kwaśnej śmietany,
- Koperek,
- sól, pieprz i odrobina cukru,
- masło lub olej do smażenia.
Dlaczego ten zestaw tak dobrze smakuje? - Ziemniaki są łagodne i sycące, jajko dodaje tłustości, a mizeria wnosi świeżość i lekką kwasowość. Właśnie kontrast temperatur i smaków sprawia, że tak prosty obiad nie wydaje się nudny.
Jak zrobić dobrą mizerię? - Ogórki pokrój cienko, lekko posól i odstaw na kilka minut. Następnie odlej nadmiar soku. Dodaj śmietanę, pieprz, posiekany koperek i niewielką szczyptę cukru. Jeśli lubisz wyraźniejszy smak, możesz dodać kilka kropel soku z cytryny lub octu.
Jajko sadzone bez gumowatego białka - Smaż je na umiarkowanym ogniu. Białko powinno się ściąć, ale nie przypalić od spodu. Jeśli zależy ci na płynnym żółtku, zdejmij patelnię, gdy tylko białko przestanie być przezroczyste.
Podanie - Ziemniaki ugotuj w osolonej wodzie, odcedź i posyp koperkiem. Na talerzu ułóż jajko i sporą porcję zimnej mizerii. To obiad, który nie potrzebuje sosu ani mięsa.
2. Kotlet mielony, ziemniaki i buraczki. Klasyka barów mlecznych i domowych stołów
Rumiany mielony, puree lub zwykłe ziemniaki i ciepłe buraczki to jeden z najbardziej rozpoznawalnych zestawów polskiego domowego obiadu. Sekret dobrego kotleta tkwi w tym, żeby nie przesadzić z bułką tartą i nie wysuszyć mięsa.
Lista zakupów
- 500 g mięsa mielonego wieprzowego lub wieprzowo-wołowego,
- 1 cebula,
- 1 jajko,
- 1 czerstwa bułka,
- mleko lub woda do namoczenia bułki,
- bułka tarta do panierowania,
- sól i pieprz,
- olej lub smalec do smażenia,
- 1 kg ziemniaków,
- 500 g ugotowanych buraków,
- 1 łyżeczka masła,
- odrobina cukru i soku z cytryny lub octu.
Bułka ma pomóc, a nie zdominować mięso - Czerstwą bułkę namocz, a potem bardzo dokładnie odciśnij. Cebulę można drobno posiekać i zeszklić. Połącz mięso, bułkę, cebulę i jajko. Dopraw solą oraz pieprzem.
Nie wyrabiaj masy bez końca - Wymieszaj ją tylko tak długo, aby składniki dobrze się połączyły. Uformuj owalne kotlety i lekko obtocz w bułce tartej. Smaż na średnim ogniu, aby zrumieniły się z zewnątrz i zdążyły usmażyć w środku.
Buraczki na ciepło - Ugotowane buraki zetrzyj na tarce. Podgrzej z masłem, dopraw solą, pieprzem, odrobiną cukru i kwasu. Smak powinien być słodko-kwaśny, ale żaden z dodatków nie powinien dominować.
Obiad, który wraca - Mielony nadal jest obecny w barach mlecznych i domowych kuchniach. To dobry przykład dania kojarzonego z PRL, które bez problemu przetrwało zmianę kulinarnych mód.
3. Leniwe z masłem i bułką tartą. Słodki obiad, który dzieci jadły bez marudzenia
Kluski leniwe należą do dań, przy których nazwa jest wyjątkowo trafna. Nie trzeba lepić pierogów ani przygotowywać farszu. Twaróg miesza się z jajkiem i mąką, a po kilku minutach do garnka trafiają miękkie kluski.
Lista zakupów
- 500 g półtłustego twarogu
- 1 jajko
- około 150 g mąki pszennej plus do podsypania
- szczypta soli
- 50 g masła
- 3 łyżki bułki tartej
- cukier do podania
Najważniejszy jest twaróg - Powinien być dość suchy. Jeśli zawiera dużo serwatki, ciasto będzie wymagało większej ilości mąki, a kluski mogą wyjść twarde. Twaróg rozgnieć widelcem lub przeciśnij przez praskę.
Mąkę dodawaj z umiarem - Połącz twaróg z jajkiem, solą i częścią mąki. Masa ma być miękka i lekko klejąca. Dosypywanie mąki do momentu, aż przestanie kleić się całkowicie, zwykle kończy się zbyt zwartymi kluskami.
Formowanie i gotowanie - Na oprószonym blacie uformuj wałki, lekko je spłaszcz i pokrój ukośnie. Leniwe wrzucaj partiami do osolonego wrzątku. Po wypłynięciu gotuj krótko, około minuty.
Masło, bułka tarta i cukier - Na patelni rozpuść masło, wsyp bułkę tartą i podgrzewaj do lekkiego zezłocenia. Polej gorące leniwe i posyp cukrem. W wielu domach właśnie w takiej wersji były pełnoprawnym obiadem.
4. Makaron z twarogiem i skwarkami. Kilka składników, a talerz znikał do czysta
Makaron z białym serem można przygotować na słodko albo wytrawnie. W wersji obiadowej świetnie pasuje do niego cebulka i chrupiące skwarki. To danie proste, bardzo sycące i stworzone z produktów, które dawniej często były pod ręką.
Lista zakupów
- 400 g makaronu, najlepiej łazanek, świderków lub wstążek,
- 300 g twarogu,
- 150 g wędzonego boczku,
- 1 duża cebula,
- sól i pieprz,
- opcjonalnie szczypiorek.
Nie rozgotuj makaronu - Makaron ugotuj w osolonej wodzie zgodnie z instrukcją, ale pilnuj, żeby zachował sprężystość. Po odcedzeniu nie płucz go zimną wodą, jeśli od razu będzie podawany.
Skwarki i cebula robią cały sos - Boczek pokrój w drobną kostkę i powoli wytapiaj na patelni. Kiedy zacznie się rumienić, dodaj cebulę. Smaż, aż będzie miękka i złocista.
Twarogu nie trzeba zamieniać w krem - Pokrusz ser na większe kawałki. Wymieszaj gorący makaron z częścią boczku i cebuli, dodaj twaróg, pieprz i ewentualnie odrobinę soli. Na wierzchu rozłóż resztę skwarek.
A może na słodko? - W wielu domach makaron z twarogiem występował także w wersji bez boczku - z cukrem, czasem z odrobiną cynamonu. Jeden prosty zestaw produktów pozwalał więc przygotować dwa zupełnie różne obiady.
5. Ryż z jabłkami i cynamonem. Zapach tego obiadu trudno pomylić z czymkolwiek
Zapiekany ryż z jabłkami był dla wielu dzieci bardziej deserem niż obiadem, ale potrafił porządnie nasycić. Warstwy miękkiego ryżu, kwaśnych jabłek i cynamonu po zapieczeniu tworzą danie, które smakuje najlepiej jeszcze ciepłe.
Lista zakupów
- 250 g ryżu,
- 500 ml mleka,
- około 300 ml wody,
- 700-800 g jabłek,
- 2-3 łyżki cukru,
- 1 łyżeczka cynamonu,
- 1 łyżka masła,
- kwaśna śmietana lub jogurt do podania.
Ryż powinien być miękki, ale nie płynny - Ryż ugotuj w mieszance mleka i wody na niewielkim ogniu. Mieszaj od czasu do czasu, żeby nie przywarł. Powinien wchłonąć większość płynu.
Jabłka najlepiej lekko poddusić - Obierz je i zetrzyj na grubej tarce albo pokrój w cienkie plasterki. Przełóż na patelnię, dodaj cukier i cynamon. Podgrzewaj kilka minut, aż zmiękną, ale nie zamienią się całkowicie w mus.
Układamy warstwy - Naczynie posmaruj masłem. Wyłóż połowę ryżu, następnie jabłka i resztę ryżu. Na wierzchu można położyć kilka cienkich kawałków masła. Piecz około 25 minut w 180 stopniach.
Ciepły obiad z odrobiną śmietany - Ryż z jabłkami można podać sam albo z łyżką kwaśnej śmietany. Jeśli jabłka są bardzo słodkie, warto ograniczyć cukier. Cynamon powinien być wyczuwalny, ale nie przykrywać smaku owoców.
Dlaczego te proste obiady wciąż mają sens?
Najciekawsze w kuchni kojarzonej z PRL jest to, że wiele jej codziennych dań dobrze odpowiada także na dzisiejsze potrzeby. Są proste, oparte na zwyczajnych produktach i często pozwalają wykorzystać to, co już mamy w domu.
Nie wszystkie dawne potrawy trzeba idealizować. Ograniczona dostępność produktów była realnym elementem codzienności, a domowe menu często wynikało bardziej z konieczności niż z kulinarnej mody. Jednocześnie właśnie z tej oszczędności powstało wiele sprytnych sposobów na sycący obiad.
Ziemniaki z jajkiem i mizerią, leniwe czy ryż z jabłkami mogą dziś wyglądać skromnie. Jednak dla wielu osób są czymś więcej niż przepisem: przypominają szkolne stołówki, bary mleczne, wakacje u dziadków i kuchnię, w której nic nie powinno się zmarnować.
Być może dlatego te dania wracają. Nie potrzebują egzotycznych składników ani specjalistycznego sprzętu. Wystarczy garnek, patelnia i kilka produktów, które bez problemu znajdziemy w zwykłym sklepie.
