Kluski śląskie kojarzą się przede wszystkim z tradycyjnym śląskim obiadem, roladą, modrą kapustą i dużą ilością sosu. Charakterystyczne wgłębienie nie jest wyłącznie ozdobą, doskonale zatrzymuje sos. Do przygotowania klusek potrzebujemy właściwie tylko ugotowanych ziemniaków, mąki ziemniaczanej i soli. W wielu domach dodaje się również jajko, choć nie jest ono konieczne.
Najważniejsza jest zasada czterech części
Nasze babcie nie musiały ważyć mąki. Stosowały znacznie prostszą metodę.
Ugotowane i przeciśnięte przez praskę ziemniaki należy równomiernie rozłożyć w misce. Następnie masę dzielimy na cztery równe części. Jedną ćwiartkę wyjmujemy, a powstałe miejsce wypełniamy mąką ziemniaczaną.
Wyjęte ziemniaki wkładamy z powrotem i wszystko krótko zagniatamy. Dzięki temu proporcja ziemniaków do mąki pozostaje odpowiednia niezależnie od tego, czy przygotowujemy obiad dla dwóch osób, czy dla całej rodziny.
Kluski śląskie, lista zakupów
Na około 4-5 porcji przygotuj:
- 1 kg ziemniaków,
- mąkę ziemniaczaną - ilość odmierzamy metodą ¼,
- sól,
- opcjonalnie 1 jajko.
Najlepiej wybierać ziemniaki bardziej mączyste, zawierające dużo skrobi. Dzięki nim masa łatwiej się formuje, a gotowe kluski mają przyjemną konsystencję.
Jak zrobić kluski śląskie krok po kroku?
Ziemniaki obierz i ugotuj w osolonej wodzie do miękkości. Dokładnie je odcedź, a następnie przeciśnij przez praskę lub bardzo dokładnie utłucz.
Najlepiej pozwolić ziemniakom lekko przestygnąć. Rozłóż je równomiernie w misce, podziel powierzchnię na cztery części i wyjmij jedną ćwiartkę.
Puste miejsce wypełnij mąką ziemniaczaną do poziomu ziemniaków. Dodaj wyjętą wcześniej część ziemniaków, odrobinę soli i opcjonalnie jajko.
Zagnieć masę tylko do momentu połączenia składników. Nie wyrabiaj jej długo. Odrywaj niewielkie porcje ciasta, formuj kulki, lekko je spłaszczaj i palcem zrób charakterystyczne wgłębienie pośrodku.
Po co kluskom śląskim dziurka?
Charakterystyczne wgłębienie jest znakiem rozpoznawczym klusek śląskich, ale ma również praktyczne zastosowanie.
W dziurce zatrzymuje się sos, dlatego kluski świetnie pasują do pieczeni, rolad, gulaszu czy duszonych mięs. To właśnie z dużą ilością sosu smakują najlepiej.
Jak gotować kluski, żeby się nie rozpadły?
W dużym garnku zagotuj osoloną wodę. Kluski wkładaj partiami do delikatnie wrzącej wody. Nie wrzucaj wszystkich naraz, ponieważ mogą się posklejać, a temperatura wody gwałtownie spadnie.
Po wypłynięciu klusek na powierzchnię gotuj je jeszcze krótko, zwykle około 1-2 minut. Woda nie powinna gwałtownie bulgotać.
Gotowe kluski wyjmuj łyżką cedzakową.
Dlaczego kluski śląskie wychodzą twarde?
Najczęstszą przyczyną jest zbyt duża ilość mąki ziemniaczanej. Dosypywanie jej „na wszelki wypadek” może sprawić, że po ugotowaniu kluski będą twarde i gumowate.
Znaczenie ma również sposób wyrabiania. Masę należy połączyć sprawnie i krótko. Nie trzeba zagniatać jej tak długo jak ciasta drożdżowego.
Właśnie dlatego metoda czterech części jest tak wygodna, pozwala łatwo zachować rozsądne proporcje bez ciągłego ważenia składników.
Czy do klusek śląskich trzeba dodawać jajko?
Nie. W wielu tradycyjnych przepisach kluski przygotowuje się wyłącznie z ziemniaków, mąki ziemniaczanej i soli.
Jajko pojawia się jednak w licznych domowych recepturach. Pomaga związać masę, dlatego osoby przygotowujące kluski po raz pierwszy czasami czują się z nim pewniej.
Obie wersje są możliwe. Najważniejsze pozostają dobre ziemniaki i odpowiednia ilość mąki.
Z czym podawać kluski śląskie?
Klasyczne połączenie to kluski śląskie, rolada wołowa i modra kapusta. Nie trzeba jednak ograniczać się do tradycyjnego śląskiego zestawu.
Kluski świetnie smakują z gulaszem, pieczenią wieprzową, wołowiną w sosie, duszonymi grzybami czy sosem pieczeniowym.
Można również podać je bez mięsa, na przykład z sosem grzybowym. Najważniejsze, żeby na talerzu znalazło się coś, co wypełni charakterystyczne wgłębienie.
Zostały kluski z obiadu? Nie wyrzucaj
Kluski śląskie można przechować w lodówce i wykorzystać następnego dnia. Bardzo dobrze smakują pokrojone na mniejsze kawałki i podsmażone na patelni. To prosty sposób na wykorzystanie resztek, a chrupiąca z zewnątrz i miękka w środku kluska smakuje zupełnie inaczej niż świeżo wyjęta z wody. Warto więc od razu przygotować trochę większą porcję. Zwłaszcza że przy metodzie jednej czwartej nie trzeba nawet wyciągać kuchennej wagi.
