Dziennik.pl logo

Sezon na ten owoc właśnie się zaczyna. Jest słodki jak deser i dostarcza sporo błonnika

Owoce kaki
Sezon na ten owoc właśnie się zaczyna. Jest słodki jak deser i dostarcza sporo błonnika/Shutterstock
Wygląda trochę jak pomarańczowy pomidor, smakuje słodko i coraz częściej pojawia się jesienią na sklepowych półkach. Kaki, nazywane również persymoną, może być prostą alternatywą dla słodyczy. Owoc dostarcza błonnika, zawiera m.in. witaminę C i prowitaminę A, a jednocześnie ma umiarkowaną wartość energetyczną. Najlepsze jest dojrzałe - wtedy miąższ staje się miękki, soczysty i naturalnie bardzo słodki.

Kaki wraca do sklepów jesienią

Kaki jest owocem kojarzonym przede wszystkim z chłodniejszą częścią roku. W Polsce najłatwiej spotkać je w sklepach jesienią i zimą, kiedy importowane owoce pojawiają się w większych ilościach. Warto więc wykorzystać ten okres, aby spróbować go na surowo albo dodać do prostych deserów i śniadań.

Dojrzałe kaki ma intensywnie pomarańczową skórkę i słodki miąższ. W zależności od odmiany może być jędrne i chrupiące albo bardzo miękkie, niemal kremowe.

Słodkie, ale nie musi być deserem z dużą ilością kalorii

Naturalna słodycz kaki sprawia, że dobrze zastępuje bardziej kaloryczne dodatki do deserów. W 100 gramach świeżego owocu znajduje się w przybliżeniu około 70 kcal, choć dokładna wartość zależy od odmiany i stopnia dojrzałości.

Jednocześnie kaki dostarcza błonnika pokarmowego. Dzięki temu może być ciekawym elementem urozmaiconej diety, szczególnie gdy zamiast słodkiej przekąski połączymy je z jogurtem naturalnym, owsianką czy garścią orzechów.

Co kryje w sobie kaki?

  • błonnik pokarmowy,
  • prowitamina A w postaci karotenoidów,
  • witamina C,
  • potas,
  • naturalnie występujące cukry,
  • związki roślinne o działaniu antyoksydacyjnym.

Nie oznacza to oczywiście, że jeden owoc zastąpi zróżnicowaną dietę. Kaki warto traktować tak jak inne owoce - jako jeden z wielu produktów roślinnych pojawiających się w codziennym jadłospisie.

Jak wybrać dobre kaki?

Wiele zależy od odmiany. Niektóre kaki można jeść, gdy pozostają dość twarde, natomiast odmiany cierpkie potrzebują pełnego dojrzenia. Niedojrzały owoc może pozostawiać w ustach charakterystyczne uczucie ściągania, za które odpowiada wysoka zawartość tanin.

Jeżeli kupione kaki jest przeznaczone do jedzenia po zmięknięciu, można pozostawić je na kilka dni w temperaturze pokojowej. Dojrzały owoc staje się bardziej aromatyczny i słodszy.

Jak jeść kaki?

Najprościej umyć owoc, usunąć liściastą część przy szypułce i pokroić miąższ. Skórka wielu dostępnych odmian jest jadalna, dlatego nie zawsze trzeba ją obierać. Bardzo miękkie kaki można przekroić na pół i wyjadać miąższ łyżeczką.

Owoc świetnie pasuje zarówno do słodkich, jak i bardziej wytrawnych połączeń. Jego naturalna słodycz dobrze komponuje się z kwaśnym jogurtem, przyprawami korzennymi i orzechami.

3 proste pomysły na kaki:

  1. Kaki z jogurtem - pokrój owoc w kostkę i dodaj do jogurtu naturalnego z płatkami owsianymi.
  2. Jesienna owsianka - do ciepłej owsianki dodaj plasterki kaki, cynamon i kilka posiekanych orzechów.
  3. Prosty deser - bardzo dojrzały miąższ zmiksuj na krem i podaj z jogurtem lub twarożkiem.

Błonnik to jeden z powodów, dla których warto jeść owoce

Błonnik jest składnikiem produktów roślinnych i wspiera prawidłową pracę przewodu pokarmowego. Owoce, warzywa, pełne ziarna i nasiona pomagają zwiększać jego ilość w codziennej diecie.

Kaki może być jednym ze sposobów na urozmaicenie źródeł błonnika. Nie warto jednak opierać diety na pojedynczym produkcie - największe znaczenie ma różnorodność.

Czy każdy może jeść kaki bez ograniczeń?

Kaki zawiera naturalne cukry, dlatego wielkość porcji ma znaczenie tak samo jak w przypadku innych słodkich owoców. Osoby, które z powodów zdrowotnych kontrolują ilość węglowodanów lub cukrów w diecie, powinny uwzględnić kaki w swoim indywidualnym sposobie żywienia.

U większości osób rozsądna porcja owocu może być częścią zbilansowanej diety. Jeśli jednak lekarz lub dietetyk zalecił specjalny sposób odżywiania, warto kierować się tymi indywidualnymi zaleceniami.

Nie trzymaj dojrzałego kaki zbyt długo

Twarde owoce można pozostawić do dojrzewania poza lodówką. Gdy kaki osiągnie odpowiednią miękkość, najlepiej zjeść je dość szybko albo przełożyć do lodówki, aby spowolnić dalsze dojrzewanie.

Bardzo miękki miąższ nie musi oznaczać, że owoc jest zepsuty - niektóre odmiany właśnie wtedy smakują najlepiej. Kaki z pleśnią, nieprzyjemnym zapachem lub wyraźnymi oznakami zepsucia należy jednak wyrzucić.

Jesienią warto dać mu szansę

Kaki nadal nie jest w Polsce tak oczywistym wyborem jak jabłka czy gruszki, ale z roku na rok coraz łatwiej je znaleźć. Jest wygodne, słodkie i można zjeść je bez skomplikowanego przygotowania.

Gdy na sklepowych półkach pojawią się pomarańczowe owoce, warto wrzucić jeden lub dwa do koszyka. Dojrzałe kaki może być prostą przekąską, dodatkiem do śniadania albo bazą deseru, który nie potrzebuje dodatkowej porcji cukru.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj