Nowe odcinki programu "Robert Makłowicz" można będzie oglądać od 18 maja, od poniedziałku do piątku od godz. 9:05, na antenie Stopklatki.
Miejsca nieznane z anteny
W nadchodzących miesiącach Stopklatka pokaże odcinki nakręcone w miejscach, które dotąd nie gościły w telewizyjnej wersji programu.
Największą nowością jest Kolumbia – Robert Makłowicz odwiedza ją aż w czterech odcinkach: zaczyna od karaibskiej Kartageny, perły kolonialnej architektury i bogatej kuchni wybrzeża, a następnie wyrusza w głąb kraju – przez skaliste zbocza pokryte kawowymi plantacjami, gdzie unoszą się kolibry i latają kondory, aż do Medellín, miasta, które przeszło niezwykłą przemianę na przestrzeni lat.
Tajlandia to z kolei trzy odsłony: łodzie i tratwy na kanałach, uliczne jedzenie wprost z woka oraz słonie i plaże egzotycznego południa.
Program powróci też do znanych widzom krajów, lecz z zupełnie nowych perspektyw – do Włoch z ich bogatą kuchnią, do Grecji oglądanej z wzgórza Akropolu, do Bośni pachnącej serami i domową gościnnością, do Francji z lekcją o musztardzie oraz do Niemiec, gdzie zupa serowa zasmakuje szczególnie pysznie nad Jeziorem Bodeńskim.
Miejsca dalekie z perspektywy Polski
Wśród nowych odcinków dostępnych na antenie Stopklatki są tym razem relacje z podróży do miejsc nieco bardziej egzotycznych, do krain z perspektywy Polski dalekich. Kolumbia – kraj, który przez lata był kojarzony z przestępczością narkotykową, dziś otwiera się turystycznie i czaruje urodą Kartageny, pięknem andyjskich dolin, gdzie uprawia się doskonałą kawę świata i gościnnymi ludźmi, którzy sprawiają, że chce się doń wracać. Tajlandia, którą odwiedzałem już wiele razy, tym razem w nowej odsłonie - uliczne jedzenie Bangkoku i przyrodnicze piękno prowincji Krabi. Są też w tych odcinkach kierunki bliższe, jak choćby Niemcy, a tam Jezioro Bodeńskie, serowa zupa i zachwyt nad pięknem tego, co tak nam geograficznie bliskie – mówi Robert Makłowicz.
Jedyny w swoim rodzaju prowadzący
Robert Makłowicz prowadzi show z właściwą sobie charyzmą, oprowadzając widzów po uliczkach greckich miast, dalmatyńskich miasteczkach, tajskich targach czy kolumbijskich bezdrożach. Program ma luźną formę i osobisty charakter, a Robert Makłowicz zwraca się bezpośrednio do widza, opowiada, gotuje i dzieli się swoimi spostrzeżeniami w naturalny sposób – bez sztywnego scenariusza.