Dziennik.pl logo

Dodaj ten składnik do rosołu. Wystarczą 2 plasterki, a smak zaskoczy całą rodzinę

Tasty,Chicken,Broth,With,Noodles,And,Vegetables
Dodaj ten składnik do rosołu. Wystarczą 2 plasterki, a smak zaskoczy całą rodzinę/Shutterstock
Rosół to klasyk niedzielnego obiadu, ale nawet sprawdzony rodzinny przepis można delikatnie odmienić. Nie trzeba kupować drogich przypraw ani zmieniać całej listy składników. Wystarczy kawałek świeżego imbiru. Dodany z umiarem podkreśli aromat wywaru, wniesie subtelną, korzenną nutę i sprawi, że dobrze znana zupa nabierze nowego charakteru.

Jeden dodatek, a rosół smakuje inaczej

W tradycyjnym rosole najważniejsze są mięso, włoszczyzna, cebula i cierpliwe gotowanie. To właśnie długi czas na małym ogniu pozwala uzyskać klarowny, aromatyczny wywar. Jeśli jednak masz ochotę na niewielką zmianę, sięgnij po imbir. Ten korzeń kojarzy się przede wszystkim z herbatą i daniami azjatyckimi, ale pasuje również do domowej zupy.

Imbir ma wyrazisty zapach i lekko pikantny smak. W niewielkiej ilości nie zdominuje marchewki, pietruszki ani mięsa. Zamiast tego doda rosołowi świeżości i delikatnej ostrości. Klucz tkwi w proporcjach: na średni garnek wystarczą na początek dwa cienkie plasterki świeżego korzenia.

Kiedy dodać imbir do rosołu?

Najlepiej wrzucić go do garnka razem z warzywami, gdy mięso już zacznie oddawać smak do wody i zostaną zebrane szumowiny. Korzeń należy wcześniej dokładnie umyć, a w razie potrzeby cienko obrać. Dwa plasterki o grubości około 2-3 mm to rozsądny punkt wyjścia na około 2,5-3 litry zupy.

Nie ścieraj imbiru na tarce, jeśli zależy ci na klarownym wywarze. Plasterki łatwiej wyjąć, a ich smak uwalnia się stopniowo. Po 30-45 minutach warto spróbować rosołu. Jeśli korzenna nuta jest już wystarczająca, wyjmij imbir. Jeśli chcesz mocniejszego efektu, pozostaw go nieco dłużej. To dodatek opcjonalny, nie obowiązkowy element tradycyjnej receptury.

Rosół z imbirem, składniki na rodzinny obiad

  • około 700-900 g mięsa na rosół, np. kawałki kurczaka, indyka, wołowiny,
  • 2,5-3 litry zimnej wody,
  • 3 marchewki, 2 pietruszki i kawałek selera,
  • 1 por i 1 cebula, najlepiej lekko opalona,
  • 2 cienkie plasterki świeżego imbiru,
  • 2 liście laurowe, 3 ziarna ziela angielskiego i kilka ziaren pieprzu,
  • sól do smaku, natka pietruszki i makaron do podania.

Jak ugotować rosół, żeby był aromatyczny i klarowny?

Mięso włóż do dużego garnka i zalej zimną wodą. Podgrzewaj powoli, a gdy na powierzchni pojawią się szumowiny, usuń je łyżką. Zmniejsz ogień tak, aby wywar jedynie delikatnie pyrkał. Gwałtowne gotowanie może sprawić, że rosół stanie się mętny.

Dodaj obrane warzywa, opaloną cebulę, przyprawy oraz dwa plasterki imbiru. Gotuj na bardzo małym ogniu przez około 2–3 godziny, zależnie od rodzaju i wielkości kawałków mięsa. W trakcie sprawdzaj intensywność imbiru i wyjmij go, gdy smak będzie odpowiedni. Pod koniec dopraw solą. Przed podaniem przecedź wywar, a do talerzy dodaj ugotowany osobno makaron, marchewkę i natkę.

Tego błędu lepiej unikać

Najłatwiej przesadzić z ilością korzenia. Duży kawałek imbiru może zdominować subtelny smak domowego rosołu i nadać mu wyraźnie ostry charakter. Jeśli przygotowujesz zupę dla dzieci albo osób, które nie lubią pikantnych potraw, zacznij nawet od jednego plasterka. Pamiętaj też, że imbir nie zastąpi dobrej jakości składników ani spokojnego gotowania.

Nie ma potrzeby dodawania go do każdego rosołu. To prosty sposób na urozmaicenie dobrze znanej potrawy, szczególnie w chłodniejsze dni, gdy masz ochotę na coś aromatycznego. Warto najpierw spróbować niewielkiej porcji i zdecydować, czy taki wariant przypadnie domownikom do gustu.

Z czym podać rosół z imbirem?

Najlepiej z klasycznym cienkim makaronem, kawałkami ugotowanej marchewki i świeżą natką pietruszki. Można też dodać odrobinę szczypiorku. Jeśli chcesz zachować tradycyjny charakter dania, zrezygnuj z nadmiaru innych intensywnych przypraw. Wtedy imbir pozostanie jedynie subtelnym akcentem, a na pierwszym planie nadal będzie smak domowego wywaru.

Dwa plasterki, kilka minut przygotowania i żadnej rewolucji w kuchni, czasem właśnie tyle wystarczy, żeby niedzielny obiad smakował nieco inaczej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj