Gęsty pomidorowy sos, miękka fasola, kiełbasa i aromat majeranku - fasolka po bretońsku to jeden z tych obiadów, które najlepiej gotować od razu w dużym garnku. Jest sycąca, prosta i świetnie znosi odgrzewanie. Można użyć suchej fasoli albo skrócić przygotowanie, sięgając po fasolę z puszki. W klasycznej, wolniejszej wersji warto namoczyć ziarna wieczorem poprzedniego dnia.
Lista zakupów
- 500 g suchej białej fasoli,
- 300 g kiełbasy,
- 150 g wędzonego boczku,
- 1 cebula,
- 500 ml passaty pomidorowej,
- 2 łyżki koncentratu pomidorowego,
- 2 liście laurowe,
- 3 ziarna ziela angielskiego,
- majeranek,
- sól i pieprz.
Fasolę namocz wcześniej
Suchą fasolę zalej dużą ilością zimnej wody i zostaw na noc. Następnego dnia odlej wodę, zalej świeżą i gotuj z liściem laurowym oraz zielem angielskim do miękkości. Ewentualnie użyj fasoli z puszki lub słoika, jej nie trzeba namaczać, zaoszczędzisz czas.
Wędzonka buduje smak
Boczek pokrój i wytop. Dodaj cebulę oraz kiełbasę i smaż do lekkiego zrumienienia. Przełóż wszystko do miękkiej fasoli.
Pomidorowy sos i majeranek
Dodaj passatę i koncentrat. Gotuj na małym ogniu, aż sos zgęstnieje. Pod koniec wsyp roztarty w dłoniach majeranek i dopraw pieprzem.
Sól najlepiej kontrolować na końcu, ponieważ kiełbasa i boczek wnoszą jej sporo.
Dlaczego warto ugotować ją dzień wcześniej?
Po wystudzeniu i ponownym podgrzaniu smaki stają się bardziej wyraziste, a sos gęstnieje. Jeśli następnego dnia będzie za gęsty, wystarczy dolać trochę wody.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|
